KONOPIE W BÓLACH MIGRENOWYCH

Mówiąc o działaniu terapeutycznym CBD, często wspominamy w naszych wpisach o efektach przeciwbólowych kannabinoidów. Ponieważ bóle głowy są najczęstszym źródłem bólu w populacji, postanowiliśmy sprawdzić, czy CBD i konopie mają działanie terapeutyczne na migreny. Generalnie wszelakie bóle głowy oraz ich przyczyny są nie do końca zbadaną tajemnicą medyczną, ale zwykle przypisywane są do dysfunkcyjnych centrów pnia mózgu. Do tej pory jedynym lekiem na bóle głowy i migreny były środki przeciwbólowe, takie jak paracetamol lub ibuprofen, a także tzw. triptany, które zwężają naczynia krwionośne i blokują szlaki bólu w mózgu. Ale być może konopie są lepszym sposobem ich leczenia. Przyjrzyjmy się tematowi bliżej.

Co to jest migrena? To wykraczająca poza typowy ból głowy dolegliwość związana ze stresem lub alergią. Migreny trwają od 4 do 72 godzin, a nawet najbardziej przyziemne czynności takie jak chociażby otoczenie wypełnione hałasem i światłem, poruszanie się, czy pewne zapachy, mogą nasilić objawy. Ból migrenowy jest zakwalifikowany jako intensywny ból, który pulsuje w określonym miejscu na głowie, jest paraliżujący i często towarzyszą mu nudności, wymioty i wrażliwość na światło i / lub dźwięk. Wpływają one na 10 procent globalnej populacji i występują trzy razy częściej u kobiet niż u mężczyzn. Jedna trzecia osób cierpiących na przewlekłą migrenę może przewidzieć, kiedy nadejdzie ból, ponieważ ludzie ci widzą „aurę”, zawsze w unikalnej postaci dla poszczególnych osób, na przykład jako migające światła, zygzakowate linie lub chwilowa utrata wzroku.

Światowa Organizacja Zdrowia uważa migrenę za jeden z dziewiętnastu najczęstszych rodzajów niepełnosprawności, zaś osoby cierpiące na migrenę „używają dwa razy więcej leków na receptę i odwiedzają lekarzy i pogotowie dwukrotnie częściej niż osoby, które nie mają zaburzenia”. Ponieważ chorzy często próbują szukać przyczyn leżących u podstaw ich zaburzeń, mają tendencję do wydawania dodatkowych pieniędzy na badania diagnostyczne, laboratoryjne itd., aby znaleźć odpowiedzi. Dzięki temu, że konopie zaczynają się pojawiać jako realna i znacznie mniej szkodliwa opcja leczenia bądź ulgi, miliony ludzi mogą znaleźć nie tylko bezpieczną i niezawodną pomoc, ale również zmniejszyć własne nakłady finansowe na walkę z migrenami.

W rzeczywistości roślinę konopi wymienia się jako leczenie bólów głowy już w starożytnych tekstach sprzed tysięcy lat, chociaż jej użycie stało się powszechne na Zachodzie dopiero w XIX wieku, kiedy zaczęło być przepisywane przez wielu lekarzy w formie nalewki. Jednak wszystko zmieniło się z zakazem używania konopi indyjskich w latach trzydziestych XX wieku. Obecnie, poza mnóstwem anegdotycznych doniesień dotyczących marihuany i oleju konopnego na bóle głowy, brakuje przekonujących dowodów klinicznych. Ale jedna z teorii naukowych na temat potencjalnej przyczyny migreny mówi, że jest ona rozregulowaniem w systemie endokannabinoidowym – a więc w złożonej sieci receptorów i konopno-podobnych substancji chemicznych, które działają w celu modulowania bólu, układu odpornościowego, nastroju, snu, apetytu i pamięci. Naukowcy zaobserwowali bowiem kilka mechanizmów w układzie endokannabinoidowym, które mogą mieć wpływ na ataki migreny. Dzieje się tak dlatego, że naturalny system endokannabinoidów naszego organizmu odgrywa kluczową rolę u osób cierpiących na migrenę. Ciało produkuje własne kannabinoidy, a także receptory kannabinoidowe w niemal każdej komórce ciała. Anandamid, czasami nazywany cząsteczką błony, jest na przykład naturalną wersją THC organizmu. Jest on nie tylko przeciwbólowy, ale i wzmacnia receptory serotoninowe 5-HT1A. Badania sugerują również, że endokannabinoidy hamują układ trójdzielno-naczyniowy.

Być może najczystszym wskaźnikiem dysfunkcji endokannabinoidów przyczyniających się do migreny jest badanie przeprowadzone w 2007 roku na Uniwersytecie w Perugii i opublikowane w Journal of Neuropsychopharmacology. Naukowcy zmierzyli poziom endokannabinoidów w płynie mózgowo-rdzeniowym pacjentów z chronicznymi migrenami, stwierdzając znacznie mniejsze ilości anandamidu, co „może odzwierciedlać upośledzenie układu endokannabinoidowego u tych pacjentów i przyczyniać się do przewlekłego bólu głowy”. Neurolog i badacz kannabinoidów, dr Ethan Russo, wykorzystał ten oraz inne materiały badawcze do stworzenia swojej teorii „Klinicznego niedoboru endokannabinoidu”. Zasadniczo teoria ta mówi, że brak naturalnych endokannabinoidów może powodować szereg problemów zdrowotnych, w tym migreny i fibromialgię. Inne badanie przeprowadzone w Kolorado w 2016 r. miało podobne wyniki: wykazało, że regularne używanie konopi indyjskich zmniejszyło częstość występowania migreny z 10,4 bólu głowy każdego miesiąca do zaledwie 4,6. Co więcej, 11,6 procent uczestników zgłosiło, że regularne zażywanie pochodnych konopi całkowicie wstrzymało ich migrenę.

Naukowcy wciąż nie są pewni, jak dokładnie CBD współdziała z układem endokannabinoidowym, ponieważ w przeciwieństwie do psychoaktywnego THC nie wiąże się on bezpośrednio z żadnym z receptorów endokannabinoidowych. Zamiast tego aktywuje wiele receptorów innych niż endokannabinoidowe, z których niektóre są zaangażowane w rozwój i leczenie migreny, takie jak wspomniane receptory serotoniny 5-HT1A i TRPV-1, przy czym ten drugi pośredniczy w odczuwaniu bólu. Innym możliwym wytłumaczeniem jest rola CBD jako inhibitora hydrolazy amidu kwasu tłuszczowego (FAAH). Enzym ten rozkłada anandamid w organizmie, więc hamowanie jego produkcji może prowadzić do wyższych poziomów endokannabinoidu łagodzącego ból, co może potencjalnie przynosić korzyści osobom cierpiącym na migrenę.

Naukowcy są przekonani, że te i dalsze odkrycia w tym temacie mogą w znacznym stopniu przyczynić się do zastąpienia opioidów jako leku przeciwbólowego na migreny. Eric P. Baron    z Kliniki Neurologii w Cleveland doszedł do tego samego wniosku w medycznej analizie konopi. Wykrył on, że receptory CB1 są 10 razy bardziej skoncentrowane niż receptory opioidowe w mózgu. W rzeczywistości Baron uważa, że większość migreny jest wywoływana przez genetykę i (tak jak twierdzi wielu naukowców) przez problemy w układzie endokannabinoidowym organizmu.

Jak dotąd rzeczywiście nie opublikowano żadnych standardowych badań klinicznych z podwójną ślepą próbą i placebo, które potwierdziłyby jakiekolwiek anegdotyczne doniesienia sugerujące, że CBD lub ogólnie konopie indyjskie są skutecznymi metodami leczenia bólu głowy i migreny. Obecnie największe badanie, które miało miejsce, zostało przeprowadzone retrospektywnie, a jest nim wspomniane wyżej badanie opublikowane w 2016 r., w którym na 121 osób, u których zdiagnozowano migrenę i lekarz przepisał im marihuanę medyczną, aż u 103 uczestników częstotliwość migren zmniejszyła się o połowę. Niewiele jednak wiemy na temat stosowanych w tym przypadku odmian marihuany, przy czym autorzy podkreślali, że przyszłe badania powinny być znacznie szersze i badać związek przyczynowo-skutkowy oraz użycie różnych szczepów, preparatów i dawek marihuany, aby pozwolić lepiej zrozumieć wpływ medycznej marihuany na leczenie migreny.

Wróćmy jeszcze na chwilę do badań z 2017 r., w których wykazano, że konopie indyjskie są bardziej skuteczne w przypadku migreny niż leki na receptę. Uczestnicy tego badania otrzymywali kombinację THC i CBD codziennie przez trzy miesiące. Nie tylko doświadczyli 55% zmniejszenia bólu, ale ulga w bólu była bardziej skuteczna niż przy regularnie przepisywanych przez lekarzy lekach na klasterowy ból głowy. Co więcej, uczestnicy mieli mniej skutków ubocznych, takich jak bóle brzucha i mięśni, często związanych z lekami na receptę. Badanie przeprowadzone w 2015 r. w Kalifornii dało zresztą podobne wyniki. Care By Design badało pacjentów zażywających marihuanę medyczną i stwierdziło, że CBD stosowane przy migrenach zmniejszyło ból w 100 procentach przypadków. Przy okazji odkryli także, że CBD pomogła innym dolegliwościom średnio w 50 procentach przypadków.

A co z doniesieniami, że CBD zamiast pomagać w bólach głowy, samo je wywołuje? Okazuje się, że rzeczywiście część z tych ludzi, którzy próbowali zażywać CBD, skarżyło się na uporczywe bóle głowy, a nawet migreny. Jak CBD może powodować ból głowy, gdy powyższe badania sugerują coś wręcz przeciwnego? Przyczyna jest dość prosta. Otóż osoby, które zgłosiły ból głowy po zażyciu CBD, zauważyły po konsultacjach, że zakupiony olej CBD był niskiej jakości, a składniki wykorzystywane do produkcji często obejmowały etanol i inne rodzaje alkoholi, a także środki konserwujące i różne ostre chemikalia. Jedną z najważniejszych rzeczy, na które należy zwrócić uwagę przy zakupie oleju CBD na migreny lub innego rodzaju dolegliwości, jest zawsze uzyskanie najlepszej dostępnej na rynku jakości produktu. Wówczas uczucie ulgi przy różnorakich dolegliwościach, jak również częściowe bądź całkowite ich wyleczenie mamy gwarantowane.

Nawet ograniczone badania, które wskazują na dzienną dawkę CBD przy migrenie, wykazują, że olej pomaga zmniejszyć intensywność i częstotliwość objawów. Sugerujemy dodanie oleju CBD do codziennych rutynowych zabiegów jako leczenia zapobiegawczego. CBD może również pomóc przy zwalczaniu wielu wyzwalaczy migreny, takich jak stres, niepokój i bezsenność, dzienne zażywanie pozwala zatem podejść do problemu dwojako. CBD na migrenę pomaga już wtedy, kiedy czujesz, że ból głowy zaczyna się pojawiać. Wielu pacjentów z migreną zgłasza zażywanie CBD podjęzykowo, gdy czują lub „widzą” migrenę na horyzoncie.

Dodaj komentarz